- Ojeju [T.I.] pomogę ci...
- Nie! Nikt nie może sie w to mieszać... załatwie to sama.
- Dobra, dobra. Ale na impreze idziesz? - zmartwiła sie Alex.
- Jasne! Jeden dupek nie zepsuje mi całego dnia! - przytuliłaś ją do siebie - ale ja nie mam w czym iść...
- Chodź! - Alex wstała i pociągnęła cię za rękę.
Pobiegłyście do twojego pokoju. Alex nie musiała wywalać wszystkich rzeczy z twojej szafy... zrobiłaś to przed nią. Szukała, szukała aż wkońcu znalazła. Nie za bardzo ci to odpowiadało no ale dobra... ona sie lepiej zna. Wyglądało to tak
( http://data2.whicdn.com/images/109399270/large.jpg ).
- Ubierasz to! - zadowoliła sie Alex.
- No nie wiem... to nie mój styl... - skrzywiłaś sie.
- Tak samo jak imprezy! Małe zmiany chociaż na chwile nic ci nie zrobią! Ubieraj!
Alex dała ci do rąk ubrania i popchnęła cie do łazienki. Wiedziałaś że z nią nie wygrasz. Musiałaś to ubrać.
- Czekam! - zawołała Alex z pokoju.
Wyszłaś z łazienki po 20 minutach.
- No to teraz malujemy cie...
- Co?! Nie! - spanikowałaś.
- Spokojnie. Lekko będzie. Wiem, nie lubisz sie malować - Alex uśmiechnęła się.
Poszłaś do łazienki po tusz do rzęs, puder, kilka cieni i kredkę do oczów oraz eyeliner. Zamknęłaś oczy. Czułaś jak Alex lekko, delikatnie i hm... profesjonalnie (?). Po 30 minutach skończyła. Poszłaś do łazienki... wyglądałaś ślicznie! Bardzo podobał ci się ten makijaż. Miałaś oczy pomalowane tuszem, lekkie kreski zrobione eyelinerem (twoja przyjaciółka zawsze najpierw rysuje kreski kredką żeby potem lepiej wyszły. Powieki miałaś bardzo jasnymi niebieskimi cieniami lekko pomalowane a na to lekki świecący szary/srebrny. Oczywiście miałaś też malutką JEDNĄ warstwę pudru. Spodobało ci się to.
"A co jakby tak... robić sobie taki make-up codziennie?" - pomyślałaś uśmiechając się do siebie a jednocześnie oglądając się w lustrze.
- [T.I.] już? Chodź tutaj! - zawołała... serdecznie Alex.
- Już idę.
- Podoba się?
- No wiesz... troche za lekko! - zaczęłaś się śmiać.
- Więcej nie może być. Wyglądałabyś jak totalna tapeciara. Jak jakaś dziwka albo prostytutka a chyba tego nie chcesz - uśmiechnęła się Alex - wyglądasz pięknie, jesteś piękna... dziewczyno ja ci zazdroszcze!
- Nie ma czego. To ja tobie zazdroszczę. Ale dobra. Skończmy to bo musimy jeszcze pare rzeczy zrobić!
Szybko się zebrałyście. Wyszłyście z twojego domu i ruszyłyście w stronę klubu.
No to macie rozdział #16 ♥.
Każdy komentarz to motywacja do dalszego pisania.
CZYTASZ = KOMENTUJESZ.
Kolejny rozdział powinien być we wtorek/środę. :)