wtorek, 28 stycznia 2014

Przepraszam.

Jejku przepraszam was bardzo ale teraz nie za bardzo mam czas żeby dodawać imagin. Na szczęście zaczynają mi się ferie juz 3 lutego więc postaram się jak najwięcej części dodać. Przepraszam was jeszcze raz. W tą sobotę lub w ten piątek postaram się dodać dłuuugą część. Nie gniewacie się na mnie? <3

piątek, 17 stycznia 2014

IMAGIN. Niall #8

podbiegłaś do niego i kopnęłaś mu w brzuch z całej siły tak, że Dawid przewrócił się na ziemię. 
- BIERZCIE JĄ! - krzyknął Dawid do swoich kolegów.
Oni nie są tacy jak on... oni nie biją dziewczyn. Widać że mają tego dość, Dawid cały czas im rozkazuje! Tylko tym razem nie zrobili tego co on im kazał. 
- No co sie tak patrzycie?! Bierzcie ją! - krzyknął jeszcze raz.
Przeszli na Twoją stronę. Dawid wstał, miał zamiar zrobić Ci to co Ty zrobiłaś jemu. Nie udało mu się to. Jego "koledzy" zatrzymali go. Potem odepchnęli go do tyłu i krzyknęli żebyś lepiej uciekała. Nie zrobiłaś tego. Nie dałaś rady zostawić go w spokoju. Podeszłaś do Dawida myśląc "ja go zabije. nie obchodzi mnie to czy pójdę do więzienia czy gdziekolwiek. nie odpuszcze mu!"
- Dawid! Nie obchodzi mnie to czy coś mi się stanie, czy pójdę do więzienia. NIE ODPUSZCZE CI TEGO! JEŻELI MOJA CIOCIA UMRZE TO TY TEŻ! - w tym momencie przybiegł Niall.
- [T. I.]! CO TY ROBISZ?! ZOSTAW GO! Nie warto... 
- WARTO! PRZEZ NIEGO MOJA CIOCIA MOŻE UMRZEĆ! - przerwałaś mu.
Niall nie wiedział co powiedzieć. Popatrzył się na niego. Odeszliście mimo twojej woli. Szłaś z Niallem do cioci. Ale zanim odeszliście podziękowałaś chłopakom że ci pomogli. Doszłaś do cioci, pożegnałaś się z Niallem. Weszłaś do pokoju w którym leżała ciocia. Przytuliłaś ją z całej siły. Rozpłakałaś się. Twoja mama zawołała cię do kuchni żebyś jej pomogła z obiadem. Musiałaś zrobić sałatkę i ugotować ziemniaki. Zajęło ci to 45 minut. Potem poszłaś znowu do cioci. Rozmawiałaś z nią dużo ale nie przemęczałaś jej. 
- No to jak tam w szkole? - zapytała ciocia.
- Nawet dobrze, za niedługo już wakacje na szczęście. 
- Ojej no racja! Zapomniałam! - zaśmiała się.
- Wiesz... mam nadzieję że szybko wrócisz do zdrowia. W lipcu są moje urodziny i bardzo chciałabym żebyś przyszła. Bez żadnego prezentu. Po prostu najlepszym prezentem będzie to że przyjdziesz. Kocham Cię i... - w tym momencie zadzwonił Ci telefon.
***Głos w słuchawce***
- Przyjdź do parku pod Wielkie Drzewo. Czekam. Masz 10 minut! - rozłączył się.
Nie wiedziałaś kto to bo dzwonił z numeru prywatnego. Nie miałaś zamiaru iść tam. 
- Mamo, idę na spacer. Będę za 15 minut. - wyszłaś.
Przemyślałaś sobie wszystko. Tak jak mówiłaś wróciłaś za 15 minut. Niestety znowu czekała Cię przykra niespodzianka... Weszłaś do domu i poszłaś do pokoju gdzie leżała ciocia a tam zobaczyłaś.....



Przepraszam.. nie mam weny dlatego takie krótkie. 2 komentarze i piszę kolejną część <3

wtorek, 14 stycznia 2014

IMAGIN. Niall #7

Z zakrętu wyszedł a właściwie wybiegł przerażony chłopak. 
- Co się stało? - zatrzymałaś go.
- Tam... bo tam.. jest... jeden chłopak co... 

- No mów szybko...
- Jeden chłopak chce mnie pobić, jakiś blondyn zatrzymał go bo biegł za mną ten co chciał mnie pobić no i teraz on bije tego blondyna! - z trudem wydusił to z siebie.

- Co?! Jak wyglądał ten blondyn?! - przestraszyłaś się.
- Miał chyba niebieskie oczy taki wy.... - nie dokończył bo szybko pobiegłaś sprawdzić kto kogo bije. Myślałaś że Dawid bije Nialla... niestety się nie myliłaś! Szybko wybiegłaś z zakrętu. Popchnęłaś Dawida.
- Ej! Zostaw go! On ci nic nie zrobił! - wkurzyłaś się. Byłaś aż tak wkurzona że udało ci się odgarnąć Dawida od Nialla. Dawid aż leżał na ziemi!

- Nie waż się go kiedykolwiek tknąć! 
- Ojeejku jaka agresywna... - szyderczo się zaśmiał.
- Przestań! Odczep się ode mnie i od moich przyjaciół! Podobno jeszcze zaczepiałeś Alex! Zabije cie jak zrobisz coś moim przyjaciołom i mojej rodzinie! Tylko spróbuj ich tknąć!
Odeszłaś z Niallem. Szłaś cały czas do cioci. Przez całą drogę rozmawiałaś z Niallem. Niall byś zdziwiony tym co zrobiłaś. Po 20 minutach doszłaś do cioci. Pożegnałaś się z Niallem. Weszłaś do środka... to znaczy twoja mama cię wpuściła do środka. Odrazu pobiegłaś do cioci. Przytuliłaś ją i zaczęłaś płakać.
- Kto to zrobił? - mówiłaś przez łzy.

- Dostaliśmy właśnie list że to zrobił....
- No kto?! 
- Twój były - Dawid. - dokończyła twoja mama.
- Nie daruje mu tego. - powiedziałaś szeptem. - Mamo ja za chwilkę przyjdę. Muszę jeszcze na chwilę wyjść zapomniałam czegoś z domu....
- Dobrze. Idź.

Wyszłaś. Zadzwoniłaś do Nialla że jeśli ci się coś stanie niech nie daruje tego Dawidowi. Niall nie wiedział o co chodzi lecz się szybko domyślił. Wiedział gdzie iść. Ty też wiedziałaś gdzie Dawid będzie. Byłaś daleko od niego ale zaczęłaś krzyczeć:
- ZABIJĘ CIE ROZUMIESZ?! ZABIJE!
- O co ci chodzi? - udawał głupiego a przez to bardziej się wkurzyłaś.
- PYTASZ SIE O CO MI CHODZI?! JA CI ZARAZ POWIEM O CO MI CHODZI! PRZEZ CIEBIE MOJA CIOCIA MOŻE UMRZEĆ IDIOTO!

- Aa o to... weź przestań. Złość piękności szkodzi.
- NAWET WYRZUTÓW SUMIENIA NIE MASZ?! - podbiegłaś do niego i....



Następna część jak będą 2 komentarze. <3

poniedziałek, 13 stycznia 2014

IMAGIN. Niall #6

Niall poszedł za tobą. 
- Pomogę Ci. Nie możesz robić wszystkiego sama.
- Ale jesteś tutaj gościem...
- No to co. Pomogę. Inaczej nie zjem. - zaśmiał się.
- No to okej, zrób kilka kanapek i ja zrobię kilka. - zaśmiałaś się.

Po 10 minutach zrobiliście kanapki. Gdy Niall zjadł była 8:00. Poszliście do salonu pooglądać jeszcze telewizję. Oglądaliście tak do 9:30. Nagle odezwałaś się:
- Niall! Przecież miałeś zadzwonić do kolegów o 9:00! 

- Spokojnie nie panikuj. Oni są cały czas pod telefonem. - zaśmiał się.
- Ojej no nie wiedziałam. Myślałam że musisz zadzwonić o 9 bo potem mogą nie odebrać. - zaśmiałaś się.
Niall zadzwonił do chłopaków. Umówili się że o 15:00 będą wszyscy w parku. Ty z Niallem się umówiłaś że Niall będzie czekał o 14:30 w parku. Gdy była 12:00 Niall poszedł do domu. Położyłaś się na kanapie w salonie. Było tak cicho i spokojnie... Praktycznie o niczym nie myślałaś. Nagle zaczęłaś płakać... Nie wiedziałaś dlaczego... Dlatego że boisz się powiedzieć Niallowi że go kochasz? Dlatego że nie wiesz co Dawid od Ciebie chce? Nawet nie wiedziałaś... Przypomniałaś sobie że przecież Twoich rodziców od dawna nie ma bo są u cioci. Postanowiłaś do nich zadzwonić, ponieważ od kilku dni nie wiesz co się dzieje z Twoimi rodzicami. Cały czas są u Twojej ulubionej Cioci Agnieszki i nie dają znaku życia.
- Halo? - usłyszałaś głos w słuchawce.
- Mamo? Co jest z wami? Kiedy wrócicie?

- Nie wiem czy w ogóle wrócimy do domu... musimy się zająć Twoją ciocią.
- A co z nią jest?! - przestraszyłaś się.
- Jest w bardzo kiepskim stanie, miała wypadek samochodowy i... 

- To dlaczego mi o tym nie powiedziałaś?! - przerwałaś mamie.
- Nie mogłam... lepiej przyjdź do cioci jeśli chcesz ją jeszcze zobaczyć bo w każdej chwili... ona może... - w tym momencie się Twoja mama się rozpłakała.
- Mamo? Dlaczego płaczesz? Co się stało? 

- Przepraszam... przyjdź to Ci wszystko opowiem. Muszę kończyć. Cześć. - rozłączyła się nawet nie czekając aż odpowiesz.
Nie wiedziałaś co zrobić. Ciocia Agnieszka to była jedyna siostra Twojej mamy i Twoja ulubiona ciocia. Musiałaś podjąć decyzję... Postanowiłaś że zadzwonisz do Nialla i powiesz mu że musisz iść do cioci i nie możesz się spotkać z nim. Zadzwoniłaś do niego. Niall wszystko zrozumiał, nie był na Ciebie zły przecież to Twój przyjaciel. Zjadłaś coś jeszcze i poszłaś o 13:00 do cioci. Z zakrętu wyszedł....



A więc wreszcie macie 6 część! <3 2 komentarze i kolejny rozdział. Podoba się? ^^

niedziela, 12 stycznia 2014

URODZINY ZAYNA.

Jejku <3. Zayn ma dzisiaj urodziny <3. co prawda już się kończą za niedługo i przepraszam że ten post dopiero teraz dodaję ale wcześniej nie dałam rady. :c 
Dobra nie ważne. Zayn ma już 21 lata. Jejku jak oni szybko rosną :').
Przyznawać się, kto miał napisane na nadgarstku DJ Malik? Ja miałam ale już musiałam zmyć :/.
A co do nexta imaginu to nie jestem pewna kiedy dodam. Dzisiaj jutro albo za 2 dni.

#HappyBirthdayZaynFromPoland


Jejkuu <3. Idę spamować na Twittera :*.


Aa jeśli chcecie mojego to mój TT: @madziool33 . obserwujcie, daję follow back! <3

sobota, 11 stycznia 2014

IMAGIN. Niall #5

- To ja czekam w salonie. - oznajmił Niall i poszedł usiąść.
Wzięłaś szybki prysznic żeby Niall długo nie czekał. Przy okazji skoro byłaś w łazience wysuszyłaś sobie włosy. Przyszłaś do salonu. Niall gdy cię zobaczył to się uśmiechnął mimo własnej woli ponieważ miałaś na sobie tylko ręcznik...
- Niall teraz ty idź - uśmiechnęłaś się.
- No dobrze... - powiedział Niall.
Niall idąc do łazienki obrócił się za siebie żeby się na ciebie popatrzyć. Czułaś jego wzrok na sobie. Wiedziałaś że stoi i na ciebie patrzy.
- No idź, idź.. - zaśmiałaś się lekko nie obracając się za siebie.
Czekałaś na Nialla 20 minut. Niall przyszedł do salonu.
- Co teraz robimy? - zapytałaś się "podejrzanie".
- A co byś chciała? 
- A nie wiem. Możemy iść spać bo jestem zmęczona...
- No to idź się przebrać.
- Ok, zaraz będę.
Poszłaś się przebrać. Po 5 minutach przyszłaś. Powiedziałaś Niallowi żeby poszedł na chwilę bo musisz przygotować łóżko do spania. Gdy już to zrobiłaś poszłaś do kuchni, bo tam był Niall. Zrobiłaś razem z nim kolację. Gdy zjedliście poszliście się położyć. 

***Rano***
Obudziłaś się bardzo wcześnie. Była 4:30. W nocy też nie mogłaś zasnąć. Leżałaś jeszcze przez jakiś czas. Patrzyłaś na Nialla z uśmiechem.
"Jejku... jak on słodko wygląda jak śpi... jest taki słodki... [T.I.]! Co ty gadasz! Przestań! Ehh... to tylko twój przyjaciel." - myślałaś.
O 5:15 poszłaś do kuchni. Byłaś głodna bo mało zjadłaś na kolację. Niall zjadł większość ale nie miałaś mu tego za złe. Zrobiłaś sobie kanapki z Nutellą. Wzięłaś laptopa i weszłaś na facebooka. Nie miałaś co robić bo wszyscy spali. Patrzyłaś po różnych stronach jedząc kanapki. Laptop Ci się rozładował. Ładowarkę miałaś w salonie gdzieś schowaną. Nie chciałaś budzić Nialla więc nie szukałaś ładowarki. Poszłaś się znowu położyć. O 6:00 Niall się obudził.
- Cześć [T.I.] . - powiedział.
- Hej Niall. Nie obudziłam cię?
- Co? Niee. Sam się obudziłem - zaśmiał się.
- To dobrze. Już myślałam. - uśmiechnęłaś się.
- Wiesz jak ty ślicznie wyglądasz jak śpisz... - mówił Niall uśmiechając się.
Zarumieniłaś się. Nie wiedziałaś co powiedzieć. Była cisza. Nagle Niall się odezwał...
- Ojej przepraszam.. poniosło mnie. Przecież my się tylko przyjaźnimy. - mówił z lekkim smutkiem ale nie chciał żeby było widać że jest smutny jednak ty to poznałaś...
Było ci smutno że Niall jest smutny. Nie wiedziałaś że Niall oczekuje czegoś więcej niż przyjaźń... sama chciałaś czegoś więcej ale nie mogłaś mu tego powiedzieć bo bałaś się że zniszczysz waszą przyjaźń. Musiałaś to dusić w sobie. Z dnia na dzień było coraz gorzej, chciałaś mu to powiedzieć ale nie mogłaś. Codziennie miałaś ochotę mu to wyznać. Jednakże pomyślałaś że skoro chcesz z nim być musisz się postarać. Musiałaś pokazać że masz "to coś". 
"Skoro boję się tego powiedzieć Niallowi, muszę poczekać aż sam zacznie okazywać że coś do mnie czuje. Nie mogę zniszczyć tej przyjaźni, za dużo dla mnie znaczy!" - pomyślałaś.
- Chciałabyś poznać moich kolegów? - zapytał Niall.
- No jasne. Możemy nawet dzisiaj się z nimi spotkać.
- To ja do nich zadzwonię kiedy czy się spotkamy.
- Poczekaj! Nie dzwoń teraz! Przecież jest dopiero szósta! Oni na pewno śpią. - zaśmiałaś się.
- No racja. To zadzwonię do nich około dziewiątej. Wtedy zwykle się budzą.
- Dobra. Chodź zrobię Ci śniadanie. - powiedziałaś i poszłaś do kuchni. Niall poszedł za tobą...




No to macie 5 część.  Dziękuję wszystkim co to czytają <3. Jak będą 2 komentarze zaczynam pisać nexta :*.

IMAGIN. Niall #4

Doszłaś na czas ale nikogo nie było na umówionym miejscu... Byłaś szczęśliwa że Cię to ominie. Ale niestety... odwróciłaś się aby pójść do domu a za tobą stał Dawid. Przestraszyłaś się go. 
- Już myślałem że nie przyjdziesz. - powiedział twój były.
- A ja myślałam że was nie będzie...
- No widocznie się myliłaś.
- Co chcecie? - zapytałaś.
- Ty wiesz co... chłopaki brać ją! 
- Co?! Gdzie?! - przestraszyłaś się i to baardzo.
- Do mnie do domu. Moich rodziców nie ma do soboty. Mogę cię do tego czasu uwięzić u mnie w domu... - bezczelnie się uśmiechnął.
Jego koledzy zanieśli mnie do samochodu. Próbowałam się uwolnić ale nie udało mi się. Pomyślałam że ucieknę jak będziemy wychodzić z samochodu. Jechaliśmy około 15 minut. Wreszcie wyszliśmy z auta. Myślałam że mój plan mi się uda ale nic z tego...
- Chłopaki zaprowadźcie ją do domu. Jak wam ucieknie to chyba wiecie co was czeka...
- Co wy ode mnie chcecie? - zapytałaś cicho ze łzami w oczach.
Weszłaś do domu. Zaprowadzili cię do pokoju Dawida. Nie wiedziałaś co robić. Usiadłaś na łóżku. Na chwilkę koledzy Dawida zostawili cię samą w pokoju. Myślałaś co zrobić... wymyśliłaś że uciekniesz przez balkon. Otworzyłaś drzwi na balkon i trzymając się gałęzi zeszłaś na dół. Szybko uciekałaś jak najdalej. Biegnąc dzwoniłaś do Nialla. Zapytałaś się czy możesz do niego przyjść. Powiedział że tak tylko musi szybko przybiec do domu. Spotkałaś go przed jego bramą do domu. Szybko weszliście do środka. Opowiedziałaś mu wszystko. Byłaś cała zapłakana ponieważ nie wiedziałaś co oni od ciebie chcą. Niall pocieszał Cię jak tylko mógł. Bałaś się wrócić do domu bo wiedziałaś że oni tam będą. Niall zaproponował że pójdzie z Tobą. Zadzwoniłaś do mamy i się zapytałaś kiedy będzie. Powiedziała że niestety dzisiaj nie wróci do domu. Dopiero jutro około 24:00. Zapytałaś się czy Niall mógłby u Ciebie zostać na noc... zgodziła się pod warunkiem że Niall będzie spał w innym pokoju. Mama Nialla też się zgodziła. Powiedzieliście że boisz się spać sama w dużym domu. Niall wziął kilka swoich rzeczy i poszliście. Po kilkunastu minutach doszliście do domu. Weszliście do środka, zamknęłaś dom na klucz żeby nikt nie wszedł i poszliście do salonu. 
- Ej słuchaj... może oglądniemy coś żeby zapomnieć o tym wszystkim?
- To dobry pomysł. Poszukam jakiś filmów. 
Szukałaś i wybraliście jeden. To był horror. Gdy już miałaś włączyć usłyszałaś że ktoś krzyczy pod twoim domem... Wiedziałaś kto to. Siedziałaś pod drzwiami z Niallem. Wszystkie okna były na szczęście zasłonięte i nic nie było widać więc nie mogli zobaczyć gdzie jesteś. Bardzo się bałaś. Odsłoniłaś mały kawałeczek okna żeby zobaczyć czy poszli. Byli tam nadal. Zaczęłaś płakać. Niall Cię uspokoił. Postanowiłaś być twarda. Czekałaś aż pójdą. Była już 23:00. Wreszcie poszli. Odetchnęłaś z ulgą.
- Niall... ja wciąż sie boję. Boję sie że oni wrócą. Możemy... spać w salonie na jednym łóżku... ? - zapytałaś z niepewnością.
- Ołł... no dobrze. Jak chcesz... - odpowiedział Niall.
- No to ja idę się umyć.. - uśmiechnęłaś się.
- To ja czekam w salonie. - oznajmił Niall....




No to prosze. Macie 4 rozdział. 2 komentarze i next <3.
Aa i jeszcze chciałam wam powiedzieć że wczoraj założyłam tego bloga a już 130 wyświetleń! Dla mnie to dużoo <3. Dziękuję :3.

IMAGIN. Niall #3

Przy bramie szkoły zobaczyłaś swojego byłego chłopaka z jego kolegami. Twój były, czyli Dawid, od kąt nie jesteście razem cały czas Ci dokucza. Musiałaś przejść obok nich bo innego wejścia nie było... no oprócz wejścia od tyłu ale przy tylnym wejściu zawsze siedzi ktoś kogo wolisz uniknąć...
A więc byliście już obok Twojego byłego i jego bandy...
- No prosze, prosze... już znalazła sobie kogoś nowego.. - szyderczo się zaśmiał.
- Weź sie odczep. Nie jestem jak ta Twoja lala. - powiedziałaś próbując odejść.
- Ooo widze że buntowniczka z ciebie się zrobiła. - powiedział i pociągnął cię żeby cię zatrzymać.
- Ej! Tak się nie będziemy bawić! - krzyknął Niall.
- Niall nie... nie warto marnować czasu na tego idiotę.. chodźmy.
- Masz coś do mnie?! To chodź zobaczymy kto jest silniejszy! - powiedział Dawid i szarpnął Nialla.
- Zostaw go! On nic ci nie zrobił! - krzyknęłam popychając Dawida. - chodź Niall, idziemy.
Poszliście szybkim krokiem do szkoły. Byłaś bardzo zła na twojego byłego. Doszłaś pod swoją klasę. Niall miał lekcje w innej sali więc się pożegnaliście. Niestety Niall kończył lekcje godzinę wcześniej niż Ty więc nie mogliście pójść razem do domu po lekcjach. 
Lekcje minęły Ci dość szybko. Wychodząc ze szkoły rozmawiałaś ze swoją przyjaciółką Alex. Postanowiłyście że Alex będzie u Ciebie spać w piątek bo wasza przyjaźń zaczęła się sypać... Alex musiała iść do domu i Ty też więc się pożegnałyście. Idąc ze szkoły chcąc, nie chcąc spotkałaś Dawida i jego kolegów. Próbowałaś uciec żeby cię nie widzieli ale się nie udało...
- No prosze nasza księżniczka. - powiedział Dawid.
- Odczep sie i daj mi przejść.
- Nie. Za bardzo byłaś pewna siebie przy swoim nowym chłopaczku...
- To nie jest mój chłopak! - przerwałaś mu.
- Oo.. no to za bardzo byłaś pewna siebie przy nim i teraz będziesz cierpieć za to! - powiedział i cię popchnął.
- Zostaw mnie! 
- Dlaczego? Nie masz nikogo przy sobie więc nie jesteś taka twarda. - przyciągnął cię do siebie.
- Ała! To boli! - krzyknęłaś. - możesz tak robić ale swojej dziewczynie!
- Haha! To nie jest moja dziewczyna. 
- No to nie ważne. Ale nie mnie ciągnij tylko kogoś innego!
- Ojej a czemu? - zaśmiał się i przyciągnął cię do siebie że miałaś twarz zaledwie 1 cm od niego...
- Co ty robisz?! - wyrwałaś się z jego rąk. 
- Dobra stary dajmy jej chociaż do domu dojść - powiedział jeden kolega Dawida.
- No dobra.. dzisiaj o 16:00 masz być tutaj. Jak cię ty nie będzie to przychodzimy pod twój dom. ALE MASZ BYĆ SAMA! -powiedział Dawid.
Szybko uciekłaś. Po 10 minutach doszłaś do domu. Byłaś bardzo zmęczona.
- Córeczko co tak długo? - zapytała twoja mama. - zawsze szybko chodziłaś do domu a teraz co?
- A wiesz... zagadałam się. Przepraszam...
- No dobrze ale obiad jest już prawie zimny. Musisz sobie podgrzać. Ja muszę jechać do cioci. Będę po 21:00 . Tata po pracy pojedzie prosto do cioci więc będziesz sama chyba że chcesz jechać też?
- Nie mamo, nie chcę. Odwiedzę ciocię w inny dzień... a będę mogła dzisiaj gdzieś wyjść?
- Jasne. Ale masz być w domu przed 21:00 bo musisz być jak przyjedziemy.
- Dobrze. Pa mamo - pożegnałaś się.
Podgrzałaś sobie obiad i zjadłaś. Zadzwoniłaś do Nialla żeby z nim pogadać o tym co ma być o 16:00... Umówiliście się że Niall będzie w pobliżu tak żeby nikt go nie widział. Poszłaś się położyć. Chciałaś odpocząć... była już 15:30 więc musiałaś wychodzić. Doszłaś na czas ale nikogo nie było na umówionym miejscu...




A więc jak mówiłam teraz części będą dłuższe. Czekam na komentarze :*. I piszcie co sądzicie o tym imaginie :).

piątek, 10 stycznia 2014

IMAGIN. Niall #2

Gdy rano się obudziłaś miałaś dziwne uczucie. Przez Twoją głowę przechodziło tysiące myśli. Czułaś że chyba się zakochałaś w Niallu... 
Poleżałaś jeszcze 5 minut a potem wstałaś i poszłaś jeść śniadanie. Zrobiłaś sobie płatki z mlekiem. Jadłaś powoli bo myślałaś cały czas o Twoim ostatnim śnie... śnił Ci się Niall.....
Nie do końca pamiętałaś co Ci się śniło. 
Zjadłaś, poszłaś się umyć, ubrać, uczesać, pomalować ii przygotować do szkoły.
Po 30 minutach byłaś gotowa. Miałaś jeszcze chwilę dla siebie. Posiedziałaś i pogadałaś z mamą. 
Wyszłaś do szkoły o 7:20 bo umówiłaś się z Niallem że będziesz czekać przy jednym sklepie.
O 7:30 byłaś przy tym sklepie. Czekałaś jeszcze na Nialla.
Na wystawie tego sklepu była jedna sukienka. Strasznie Ci się podobała. Chciałaś sobie ją kupić po szkole. Weszłaś na minutkę do sklepu żeby zobaczyć ile kosztuje. Nie było ceny przy sukience....
-Przepraszam, ile koszuje ta sukienka? - zapytałaś się.
-Ta? Ta kosztuje 300 zł. - odpowiedziała sprzedawczyni.
-Ojej to strasznie dużo. - zasmuciłaś się.
-No tak, dużo ale ta firma od której dostaliśmy kazała dać taką cenę. Ta sukienka jest ostatnia.
-No dobrze. Dowidzenia.
-Dowidzenia- odpowiedziała sprzedawczyni.
Gdy wyszłaś ze sklepu zobaczyłaś Nialla. Przywitaliście się. Szliście do szkoły rozmawiając.
-Co Ty tam robiłaś? - zapytał ze zdziwieniem Niall.
-Aa zobaczyłam śliczną sukienkę i chciałam się dowiedzieć ile kosztuje...-odpowiedziałaś.
-No i ile?
-Ehh dużo. 300 zł. I nie mogę jej sobie kupić bo za droga. - odpowiedziałaś ze smutkiem.
Doszliście do szkoły. Przy bramie szkoły zobaczyłaś.....



Znowu takie krótkie ;/. Ale następne części są coraz dłuższe. Czekam na komentarze i dodam next. Muszą być 2 co najmniej. :*

IMAGIN. Niall #1

Był czerwiec. Jeszcze miesiąc i wakacje! Nie mogłaś się już doczekać. Tak bardzo je chciałaś bo we wakacje masz urodziny. Twoje 17-ste urodziny...
Pewnego dnia idąc do szkoły cały czas myślałaś o zakończeniu roku szkolnego. Byłaś tak zamyślona że nie zauważyłaś jakiegoś chłopaka który szedł naprzeciwko ciebie i wpadłaś na niego. Przewróciłaś się.
- Jejku przepraszam! - powiedział blondyn i podał ci rękę abyś wstała.
- Nic się nie stało - powiedziałaś wstając.
- Jak masz na imię?
- [T. I.]. A ty? - uśmiechnęłaś się podając rękę.
- Niall. Idziesz teraz do szkoły?
- Tak. Oj właśnie. Zaraz się spóźnię!
- To pójdziemy razem, ok? Wiem gdzie chodzisz do szkoły. Razem tam chodzimy. Już nie raz widziałem cię na korytarzu.
- O to fajnie. Chodźmy.
Poszliście i po 10 minutach byliście w szkole. Bardzo fajnie wam się rozmawiało po drodze. Okazało się że Niall ma lekcję w klasie obok ciebie. 
Po lekcjach wychodząc ze szkoły spotkałaś Nialla. Szliście razem dopóki Niall nie skręcił w stronę swojego domu.
Weszłaś do domu. Miałaś czas na relaks. Leżąc na łóżku myślałaś tylko o Niallu. Robiąc zadanie domowe i ucząc się także myślałaś o Niallu i nie mogłaś się skupić. Cały dzień myślałaś tylko o nim.
Potem zjadłaś kolację i poszłaś spać bo było już późno. Próbowałaś zasnąć. Po 30 minutach wreszcie ci się udało.....





Przepraszam że takie krótkie. Jak będzie 1 komentarz to wstawię 2 część.  Początek może być głupi, ale potem się zacznie dziać.
CZEKAM NA KOMENTARZE. I PISZCIE CO MYŚLICIE. xd :*

czwartek, 9 stycznia 2014

Czeeeść

A więc tak.. stworzyłam tego bloga aby pisać tutaj imaginy o One Direction. Mam już kilka części jednego imaginu o Niallu <3. Jak będzie chociaż 1 komentarz to wstawię pierwszą część. Ale teraz krótko o mnie:
- Mam na imię Magda,
- Mam 13 lat (rocznikowo)
- Moim ulubieńcem z 1D jest Niall ale kocham wszystkich tak samo <3
- Mój ulubiony Bromance to Narry Storan i Larry Stylinson <3
- Znam kilka Directionerek.
- Kocham śpiewać chociaż baardzo fałszuję. xd
- Nie słucham tylko 1D. Lubię posłuchać czasem np. JB, Dawida Kwiatkowskiego, czasem jakiś rap - to zależy od humoru, ale głównie to co wpadnie w ucho ;)
- Nie pozwalam sobie aby mną pomiatano, że tak powiem, zawszę bronię tego co kocham.
- Staram się aby opinia o mnie była jak najlepsza.
- Mieszkam w woj. Małopolskim.
No to tyle. Czekam na komentarz, bardzo chcę dodać ten imagin.
Aa i jeszcze coś... na tym blogu nie będę dodawała tylko imaginów. Będę od czasu do czasu pisała coś o sobie. Mam nadzieję że moje imaginy wam się spodobają. <3 Tyle xx.