poniedziałek, 5 maja 2014

IMAGIN. Niall #17

Po pewnej chwili byłyście na miejscu. Poczułaś ten zapach imprezy... alkohol, pot...
*Nie lubię tego zapachu i tej atmosfery... dlatego żadko chodzę na jakiekolwiek imprezy.* - myślałaś.

- No chodź co tak stoisz! - zawołała Alex.
- Już idę! - uśmiechnęłaś się.
Weszłyście do środka. Pomyślałaś, że raz się żyje i trzeba się od czasu do czasu zabawić.
Na początek chciałaś podejść do lady kupić sobie drinka ale Alex ci nie pozwoliła. Wytłumaczyła ci żebyś zakręciła się wokół jakiegoś kolesia. Zrobiłaś tak. Kupił ci drinka a ty sobie poszłaś. Po pewnym czasie go wypiłaś... aż poszłaś po kolejnego, kolejnego, kolejnego.... upiłaś się do gwiazd (? XDDDD).
- [T.I.] co ty zrobiłaś? Jesteś kompletnie pijana! - krzyczała Alex żebyś chociaż trochę ją słyszała.
- Wyluzuuj! - zakryłaś sobie ręką buzię.
Pobiegłaś do toalety. Alex pobiegła za tobą. Oczywiście zwymiotowałaś. Była 3:15. Chciałaś iść do domu.
Alex cię odprowadziła.
*Koniec imprezy.
CZEKAMY NA NASTĘPNĄ!* - pomyślałaś pijana....
Poszłaś spać. Zasnęłaś odrazu. Alex u ciebie spała.


**Rano**
- Ojeju... Niee....
- Co? - zapytała Alex przebudzając się.
- Kac....
- Kac morderca nie ma serca kochana. Trzeba było tyle nie pić.
- A ty nie piłaś?
- Jeden drink...
Poszłaś zrobić śniadanie. Zwykłe, proste kanapki z Nutellą. Nie miałaś siły na coś specjalnego.
Zjadłyście ale zostało jeszcze kilka. Zrobiłaś jak dla kilku wojsk...





Dobra. Macie ten rozdział XD Krótki bo krótki. Ale musiałam coś dodać XD Następny będzie długi.
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
Minimum 5 komentarzy i zaczynam pisać następny rozdział.
Dziękuję, do widzenia :3