sobota, 11 stycznia 2014

IMAGIN. Niall #3

Przy bramie szkoły zobaczyłaś swojego byłego chłopaka z jego kolegami. Twój były, czyli Dawid, od kąt nie jesteście razem cały czas Ci dokucza. Musiałaś przejść obok nich bo innego wejścia nie było... no oprócz wejścia od tyłu ale przy tylnym wejściu zawsze siedzi ktoś kogo wolisz uniknąć...
A więc byliście już obok Twojego byłego i jego bandy...
- No prosze, prosze... już znalazła sobie kogoś nowego.. - szyderczo się zaśmiał.
- Weź sie odczep. Nie jestem jak ta Twoja lala. - powiedziałaś próbując odejść.
- Ooo widze że buntowniczka z ciebie się zrobiła. - powiedział i pociągnął cię żeby cię zatrzymać.
- Ej! Tak się nie będziemy bawić! - krzyknął Niall.
- Niall nie... nie warto marnować czasu na tego idiotę.. chodźmy.
- Masz coś do mnie?! To chodź zobaczymy kto jest silniejszy! - powiedział Dawid i szarpnął Nialla.
- Zostaw go! On nic ci nie zrobił! - krzyknęłam popychając Dawida. - chodź Niall, idziemy.
Poszliście szybkim krokiem do szkoły. Byłaś bardzo zła na twojego byłego. Doszłaś pod swoją klasę. Niall miał lekcje w innej sali więc się pożegnaliście. Niestety Niall kończył lekcje godzinę wcześniej niż Ty więc nie mogliście pójść razem do domu po lekcjach. 
Lekcje minęły Ci dość szybko. Wychodząc ze szkoły rozmawiałaś ze swoją przyjaciółką Alex. Postanowiłyście że Alex będzie u Ciebie spać w piątek bo wasza przyjaźń zaczęła się sypać... Alex musiała iść do domu i Ty też więc się pożegnałyście. Idąc ze szkoły chcąc, nie chcąc spotkałaś Dawida i jego kolegów. Próbowałaś uciec żeby cię nie widzieli ale się nie udało...
- No prosze nasza księżniczka. - powiedział Dawid.
- Odczep sie i daj mi przejść.
- Nie. Za bardzo byłaś pewna siebie przy swoim nowym chłopaczku...
- To nie jest mój chłopak! - przerwałaś mu.
- Oo.. no to za bardzo byłaś pewna siebie przy nim i teraz będziesz cierpieć za to! - powiedział i cię popchnął.
- Zostaw mnie! 
- Dlaczego? Nie masz nikogo przy sobie więc nie jesteś taka twarda. - przyciągnął cię do siebie.
- Ała! To boli! - krzyknęłaś. - możesz tak robić ale swojej dziewczynie!
- Haha! To nie jest moja dziewczyna. 
- No to nie ważne. Ale nie mnie ciągnij tylko kogoś innego!
- Ojej a czemu? - zaśmiał się i przyciągnął cię do siebie że miałaś twarz zaledwie 1 cm od niego...
- Co ty robisz?! - wyrwałaś się z jego rąk. 
- Dobra stary dajmy jej chociaż do domu dojść - powiedział jeden kolega Dawida.
- No dobra.. dzisiaj o 16:00 masz być tutaj. Jak cię ty nie będzie to przychodzimy pod twój dom. ALE MASZ BYĆ SAMA! -powiedział Dawid.
Szybko uciekłaś. Po 10 minutach doszłaś do domu. Byłaś bardzo zmęczona.
- Córeczko co tak długo? - zapytała twoja mama. - zawsze szybko chodziłaś do domu a teraz co?
- A wiesz... zagadałam się. Przepraszam...
- No dobrze ale obiad jest już prawie zimny. Musisz sobie podgrzać. Ja muszę jechać do cioci. Będę po 21:00 . Tata po pracy pojedzie prosto do cioci więc będziesz sama chyba że chcesz jechać też?
- Nie mamo, nie chcę. Odwiedzę ciocię w inny dzień... a będę mogła dzisiaj gdzieś wyjść?
- Jasne. Ale masz być w domu przed 21:00 bo musisz być jak przyjedziemy.
- Dobrze. Pa mamo - pożegnałaś się.
Podgrzałaś sobie obiad i zjadłaś. Zadzwoniłaś do Nialla żeby z nim pogadać o tym co ma być o 16:00... Umówiliście się że Niall będzie w pobliżu tak żeby nikt go nie widział. Poszłaś się położyć. Chciałaś odpocząć... była już 15:30 więc musiałaś wychodzić. Doszłaś na czas ale nikogo nie było na umówionym miejscu...




A więc jak mówiłam teraz części będą dłuższe. Czekam na komentarze :*. I piszcie co sądzicie o tym imaginie :).

1 komentarz:

  1. Pierwsza! Hahahahha!
    Jdbshsvhz wreszcie! Już sie nie mogłam doczekać. Pisz dłuższe rozdziały bo zwariuje. Dodawaj też częściej. Nie chce taj długo czekać i myśleć co będzie dalej. Czekam na nn.

    Twoja Mycha ^-^

    OdpowiedzUsuń