wtorek, 10 czerwca 2014

IMAGIN. Niall #18

Po kilku godzinach Alex poszła. Postanowiłaś spotkać się z Niallem. Więc zadzwoniłaś do niego.
- Halo? - odezwał się głos w słuchawce, ale to wcale nie był głos Nialla tylko jakiejś dziewczyny...
- Mogę prosić Nialla? - udawałaś miłą...
- Nie.
- Dawaj mi Nialla.
- Już chwila nie wkurzaj się tak. - zaśmiała się... 
- Halo? - wreszcie Niall!
- Niall no nareszcie! Kto to jest? Spotkamy się?
- Przykro mi ale... nie mogę...
- Oj no dobra... 

*Rozłączyłaś się*

Poszłaś oglądać telewizję. Oglądnęłaś jakiś film, potem nie było nic ciekawego więc poszłaś spać.
Jakoś nie mogłaś zasnąć... Nie było późno. Była 20:30. No cóż... 
"Dziwne.... Dawid sobie odpuścił..." - pomyślałaś. 

**Rano, 7:30**

- Aale mi sie dobrze spaaaało - uśmiechnęłaś się sama do siebie - a na śniadanie zrobię sobie naleśniki! I zaproszę Nialla! 
Miałaś dziwnie dobry humor.
*Dzwoniłaś do Nialla*
- Haloo? - odezwał się głos..... ZASPANEJ DZIEWCZYNY.
- Jest Niall? - zapytałaś wkurzona ale starałaś się to ukryć.
- Jest... Ale jest zajęty i nie może rozmawiać. Przykro mi.
Ta dziewczyna się rozłączyła.

*Oczami Nialla*

- Mowiłaś coś kochanie? - zawołałem z kuchni robiąc śniadanie dla misia.
- Nie, nic.
- Okeej. Zrobiłem naleśniki kotek!
Przyniosłem kilka naleśników z polewą czekoladową dla mojej księżniczki. Tak, księżniczki. Dla Cassidy (czyt. Kasidi XDDD).
- CASSIDY! Mam coś dla ciebie!
- Ojejku. Dziękuję!
Moja królewna jeju. Nareszcie znalazłem mój ideał! Cassidy to moja dziewczyna. Ma 18 lat, czarne włosy i mniej więcej jest tego samego wzrostu co ja. No i nieziemską urodę!
Po godzinie wziąłem swojego iPhona. Musiałem zadzwonić do kolegi. Nie zapisałem jego numeru, więc musiałem sprawdzić w  'spisie połączeń'. Zauważyłem że [T.I.] do mnie dzwoniła. Postanowiłem oddzwonić.
- Halo?
- No hej [T.I.]. Dzwoniłaś, prawda?
- Tak.... chciałam żebyś ze mną gdzieś dzisiaj poszedł...
- Niestety nie mogę.
- No dobra.... pa.
Dziwne... [T.I.] nigdy nie rozłącza się pierwsza. Przynajmniej nie ze mną... muszę się z nią spotkać...

*oczami narratora* (XD)

Czułaś, że Niall cię zostawia. Niestety nic nie mogłaś z tym zrobić. Twój dobry humor zmienił się na najgorszy jaki może być...
Szybko minął ci dzień. Była już 18:13. 
- Zadzwonię do rodziców.... - powiedziałaś sama do siebie.
- Halo? 
- Mamo, kiedy będziecie?
- Córeczko, jutro wracamy ale wszystko ci wyjaśnię. Muszę kończyć, trzymaj się!
Twoja mama się rozłączyła......






No więc na początek chcę Was baaaardzo przeprosić że nie było rozdziałów. 
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Min. 4 kom i next! ;*
Specjalnie teraz piszę na telefonie rozdziały żeby szybciej dodać xd
Mam nadzieję że nic nie zepsułam.
Dziękuję za czytanie! ♥
Za wszelkie błędy przepraszam!

1 komentarz: